Gol, krew i smutek

Tylko remis zanotowała Sandecja z beniaminkiem I ligi. Gospodarze powinni wygrać bez problemów, ale strzelec gola zmarnował kilka okazji do podwyższenia wyniku i tylko remis przy Kilińskiego.

Sandecja Nowy Sącz – GKS Jastrzębie 1:1 (1:1)
1:0 Klichowicz 1, 1:1 Żak 89
Sędziował: Konrad Gąsiorowski (Biała Podlaska).
Żółte kartki: Damian Chmiel, Dawid Flaszka (Sandecja).

Sandecja: Marek Kozioł – Adrian Basta, Dawid Szufryn, Michal Piter-Bučko – Damian Chmiel (90 Maciej Korzym), Grzegorz Baran, Maciej Małkowski (86 Bartłomiej Dudzic), Bartłomiej Kasprzak, Hubert Maślanka – Mateusz Klichowicz, Mariusz Gabrych (79 Dawid Flaszka).
GKS 1962: Grzegorz Drazik – Dominik Kulawiak, Piotr Pacholski (82 Dawid Weis), Kamil Szymura, Dawid Gojny – Maciej Spychała, Damian Tront – Farid Ali (75 Adam Żak), Kamil Jadach, Patryk Skórecki (55 Krzysztof Gancarczyk) – Kamil Adamek.
Nim mecz rozpoczął się na dobre, już po 17 sekundach Sandecja prowadziła. Do dalekiej wrzutki piłki na pole karne rywali dopadł Klichowicz i posłał piłkę do siatki obok bramkarza GKS. Kilka minut później walory Kozioła wypróbował Adamek. Szanse na gola miła Małkowski i Gabrych, ale brakowało celnego strzału. Po zmianie stron mecz rozpoczął się od szybkich akcji Sandecji. Znakomitą sytuację na gola miał Klichowicz, ale znów strzelił niecelnie. Do końca meczu mimo kolejnych okazji nie trafiał do siatki GKS, nawet w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Blisko gola był Małkowski, ale zabrakło nieco szczęścia. Kilka chwil później doszło do sytuacji, po której polała się krew z głowy Małkowskiego. Sędzia, który zresztą był negatywnym bohaterem meczu, podjął kilka dziwnych decyzji, nie zauważył i tego zdarzenia kontynuując mecz. Przerwa na opatrzenie głowy Małkowskiego nastąpiło dopiero po interwencji piłkarzy. Do nieszczęścia dla Sandecji doszło na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Rywala próbował zatrzymać Flaszka, który wybił piłkę spod jego nóg. Sędzia dopatrzył się faulu. Rzut wolny wykonał Żak. Piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek i wpadła do siatki. Sandecja jeszcze próbowała zdobyć gola, ale się nie udało. Remis to strata punktów, bo szanse na zwycięstwo były duże.